Moje treningi Motywacja Trening w domu

Wyzwanie 4 tygodniowe – powrót do biura :D

wyzwanie

Powrót do biura jest samym w sobie dla mnie wyzwaniem 😉 . Niestety ciężko mi powrócić do normalnej pracy z uśmiechem na twarzy. Ale nie jestem osobą, która będzie chodzić ze skwaszoną miną. Stąd musiałam zacząć działać …

… i to szybko i konkretnie. Tak więc wyzwanie nadchodzę ?

Wiem, że to co teraz napiszę jest mocno kontrowersyjne ale… koronawirus dał mi coś pozytywnego.

Po pierwsze częściej kontaktuję się z rodzicami – nagle znalazł się czas na codzienne pogaduchy 😀 .

Po drugie zmotywowałam się i zaczęłam ćwiczyć o poranku, jeszcze zanim zasiadałam do pracy przy komputerze.

A było to coś co chciałam już od dawna wprowadzić w swoim życiu, tylko jakoś tak nigdy się nie udawało 😉 . I dopiero teraz, w tych dziwnych czasach, zaczęłam regularnie ćwiczyć przed pracą.

Codziennie od poniedziałku do piątku zanim zasiadłam do komputera oddawałam się udoskonalaniu mojego ciałka. I powiem Wam szczerze, że raz opuściłam poranne ćwiczenia przed pracą zdalną i miałam cały dzień do bani…..

Już od samego rana po prostu czegoś mi brakowało. I teraz jak mam wrócić do biura boję się, że nie znajdę odpowiednio dużo motywacji aby wstać rano ciut wcześniej niż dotychczas i poświęcić trochę czasu na ćwiczenia.

I teraz pytanie brzmi …

Czy uda mi się regularnie rano przed pracą wygospodarować 30 minut na ćwiczenia?
Jestem realistką, nie zakładam, że uda się więcej ? .

A tak naprawdę to muszę się przyznać Wam bez bicia, że pytanie powinno brzmieć:
Czy będzie mi się chciało regularnie rano przed pracą wygospodarować 30 minut na ćwiczenia?

Nie ukrywam, że fakt pracy w domu ułatwiał mi wcześniej zadanie. Teraz, kiedy mam wrócić do biura stacjonarnego potrzebuję rano więcej czasu na ogarnięcie się 😉 . Kobiety wiedzą o co biega …

Ale ponieważ nie poddaję się szybko i mocno wierzę, że wypracowany w ostatnich tygodniach nawyk będzie nadal kontynuowany, postanowiłam sobie nieco pomóc w realizacji tego planu ? .

Tak więc rozpoczynam moje osobiste wyzwanie. Mam już plan i mocne postanowienie jego realizacji. To już pół sukcesu 😉 .

Wyzwanie – mój plan działania

Wyzwanie ma trwać 4 tygodnie. Według mnie to, ani za długo żeby zniechęcić, ani za krótko. Na każdy dzień pracujący (tj. od poniedziałku do piątku) mam zaplanowane konkretne ćwiczenia . Jestem realistką więc ćwiczenia będą trwać ok. 30 minut.

Ten sam zestaw będę powtarzała przez 4 tygodnie. Jestem ciekawa czy i jak zmieni się moje ciało po regularnym wykonywaniu tych samych zestawów ćwiczeń. Najbardziej liczę na efekty rozciągania nóg do szpagatu 😉 .

… jednak jestem niepoprawną optymistką ? …

Mam nawet swoje hasło motywacyjne:

Żelazne poranki na dobry początek dnia!

Proszę się nie śmiać. W celu poprawienia sobie rano humoru wszystkie chwyty są dozwolone. A wierzcie mi mega pozytywna energia z rana będzie dla mnie teraz ważniejsza niż maseczka ochronna 😀 .

I jak podpowiada nam hasło motywacyjne, ćwiczenia które wrzuciłam w swój tygodniowy grafik są z kanału Oli Żelazo. A poniżej znajdziecie plan moich porannych treningòw.

Jeśli macie ochotę to dołączcie, a jak nie to trzymajcie za mnie kciuki 😉 .

moje 4 tygodniowe wyzwanie
Moje 4 tygodniowe wyzwanie

Nagroda

Dla większej motywacji obiecałam sobie, że po 4 tygodniach regularnych ćwiczeń w nagrodę kupię sobie pasek i kostki do jogi.

Tak więc do dzieła ? .

(4) Comments

  1. Agnes says:

    Brawo, a gdzie można znaleźć opis tych ćwiczeń, które robisz 🙂

    1. biegaczka says:

      To wszystko znajdziesz na kanale Oli Żelazo 🙂 Polecam ? Daje wycisk ?

  2. Świetny plan!Trzymam kciuki i kibicuję ci z całego serca. Postaram się też Ciebie naśladować( w miarę swoich możliwości oczywiście). Niech MOC będzie z nami.

    1. biegaczka says:

      Dziękuję :*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *