Yerba Mate Yerba mate - recenzje

Taragui Vitality – recenzja yerba mate

yerba taragui vitality

Któż nie marzy o specyfiku, który w magiczny sposób postawi nas rano na nogi 😉 . Producenci kawy, napoi energetycznych, no i oczywiście yerba mate prześcigają się w produktach-cud. Taragui Vitality jest jedną z takich yerb, promowanych jako … “stawia na nogi w 3 sekundy” 😀 .

Ale czy to prawda ? Hm… piję i piję, a w poniedziałkowy poranek jak nie chciało się nic robić tak nadal się nie chce 😉 . Ale na poważnie. To już nie jest przecież wina ani yerba mate, ani kawy 😉 . Poniedziałki mają to do siebie, że się z rana nic nie chce (dlatego post kończę dopiero w piątek 😀 ).

Wracając do tematu yerby-cud-pobudzającej. Taragui Vitality jest jedną z najmocniejszych i mocno pobudzających yerba mate na rynku. Sama zastanawiałam się dlaczego? Nie ma przecież w składzie żadnej guarany, a przecież ostrokrzew paragwajski to cały czas jedna i ta sama roślina. Dlaczego akurat w tym przypadku jest mocniej pobudzająca?

Ano dlatego, że …

… zbiory tejże mate mają miejsce w środku lata …

… a to sprawia, że yerba ta ma o ok. 30 % więcej mateiny (wspominałam już o tym w poście Taragui sin palo – moja recenzja 🙂 ) …

… a to z kolei sprawia, że jest bardziej pobudzająca niż inne yerby.

Tak jest napisane, ale czy to ktoś badał ?! 😉 . Dla mnie prawdę mówiąc jest to informacja nie do sprawdzenia. Ani moje ciało, ani umysł nie odczuły nagle wielkiego (30% 😉 ) przypływu energii 😀 .

30% w tą czy w tamtą stronę widać dla mojego organizmu jest niezauważalne. Większą wagę przywiązuje do smaku samej yerby. A ta najnormalniej w świecie dla mnie jest całkiem całkiem 😉 .

Przyjemnie móc ją sobie siorbać podczas pracy 😉 .

Tak więc pozostaje nam tylko wiara, a wiadomo wiara czyni cuda (nawet w poniedziałki 😉 ).

Kilka słów o pochodzeniu Taragui

Taragui Vitality to argentyńska yerba, której producentem jest Establecimiento Las Marias – jeden z największych oraz najstarszych argentyńskich producentów yerba mate.

Tak więc Taragui jest yerbą z tradycjami sięgającymi jeszcze czasów, kiedy smakiem yerba mate rozkoszowali się jeszcze wolni Indianie.

Obecnie, jeżeli ktoś z Was miałby ochotę, można odwiedzić plantację i na własne oczy zobaczyć proces uprawy ostrokrzewu paragwajskiego. Bowiem moi drodzy, obszar na którym uprawiana jest Taragui znajduje się na terenie rezerwatu przez który przebiega La Ruta de la Yerba Mate (czyli szlak yerba mate).

Tak w skrócie: La Ruta de la Yerba Mate kilkuset kilometrowy szlak, który zawiera ponad 200 punktów związanych z yerba mate (plantacje, muzea, punkty gastronomiczne, hacjendy oraz szeroko pojęte atrakcje związane z kulturą tego regionu). Dla yerbowych maniaków może to być niezła gratka 😉 .

Taragui Vitality – zawartość opakowania oraz smak

Opakowanie yerba mate Taragui Vitality to praktycznie same drobno pocięte listeczki, trochę pyłu (ale tak akuratnie, bo bez pyłu nie ma dobrej yerby 😉 ) i w niewielkiej ilości patyczki.

taragui vitality

Można powiedzieć, że to taka mocna, klasyczna yerba mate. W smaku już przy pierwszym zalaniu poczujemy nieco goryczy (w porównaniu z Verde Mate śmiem napisać, że tej goryczki jest aż zanadto 😉 ). Idealna dla miłośników mocnych wariantów ostrokrzewu paragwajskiego. Dla prawdziwych yerbowych mocarzy 😀 .

To co pewnie ucieszy niektórych siorbaczy, brak tutaj dymnego posmaku.

Ponieważ Taragui Vitality ma bardzo intensywny smak, spokojnie można pić ją zaparzając w tzw. french pressie.

Taragui Vitality przyrządzanie

Bądź tez tradycyjnie, bo według mnie tylko tak yerba mate smakuje najlepiej 😉 .

Certyfikat Rainforest Alliance

Przy okazji zakupu kolejnej paczki zauważyłam, że Taragui Vitality posiada mały zielony znaczek z żabką (wcześniej na opakowaniu go nie było). Niezmiernie mnie to cieszy albowiem oznacza to, że yerba ta posiada certyfikat Rainforest Alliance.

A to z kolei mówi nam, że plantatorzy uprawiają Taragui Vitality z zachowaniem ochrony miejscowych ekosystemów 🙂 .

Brawo ?

Zawsze jest mi milej kupować produkty, które chronią naszą matkę ziemię.

Podsumowanie

Dla mnie Taragui Vitality właśnie stała się jedną z ulubionych yerba mate. W smaku bardzo przypomina zwykłą, niebieska wersję Taragui. Ale słowo “vitality” wyjątkowo do mnie przemawia 😀 .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *