Moje treningi Trening w domu

Gumy oporowe Pretorians – moja opinia

gumy oporowe Pretorians

Przygoda z gumami oporowymi zaczęła się parę miesięcy temu. I już po pierwszym treningu wiedziałam, że będę po nie sięgała regularnie 🙂 . Dzisiaj parę słów o gumach oporowych Pretorians.

Podczas pierwszych treningów korzystałam z mini bandów zakupionych w Decathlonie (więcej informacji znajdziesz tutaj). Pomimo, że dawały mi niezły wycisk podczas ćwiczeń, zauważyłam jednak kilka mankamentów, które skutecznie potrafiły zetrzeć uśmiech z mojej twarzy 🙂 . Największą wadą tych mini bandów była tendencja do rolowania się.

Tak więc szybko zaczęłam rozglądać się za innymi taśmami oporowymi. Miały być przede wszystkim materiałowe i minimum 2 w zestawie (bywam czasem zachłanna 😉 ). Ponieważ moje poszukiwania trafiły na zakupowy boom sprzętu do ćwiczeń w domu, ceny tego typu taśm oporowych strasznie wywindowały w górę . Komplet kosztował najczęściej ok. 90 – 100 zł.

Właściwie jedyną opcją nie za miliony były gumy oporowe Pretorians. Wprawdzie nie były szerokie (5 cm, a nie jak większość taśm 8 cm) ale za 30 zł miałam dwie gumy o różnym oporze 😀 . W temacie ćwiczeń z gumami byłam początkująca, tak więc dla mnie była to bomba .

Gumy oporowe Pretorians – krótka charakterystyka

W zestawie były 2 gumy materiałowe :

  • szara (długość 74 cm, szerokość 5 cm, grubość 2 mm, opór:mocny)
  • zielona (długość 63 cm, szerokość 5 cm, grubość 2 mm, opór: bardzo mocny)

Ponieważ ich szerokość to tylko 5 centymetrów, dla mnie jako początkującej, nawet wersja o bardzo mocnym oporze nie stwarzała aż tak dużego problemu. Oczywiście różnica między obiema gumami podczas treningu była odczuwalna. Niemniej jednak mogłam od razu korzystać raz z jednej, a raz z drugiej 🙂 .

Moja opinia o gumach oporowych Pretorians

Największym plusem tych taśm było nierolowanie się 😀 . Tak więc szybko stały się number one w moim domowym sprzęcie fitness 🙂 .

Po paru miesiącach ćwiczeń (1-2 razy w tygodniu po ok. 30 minut) nie zauważyłam jakichkolwiek oznak zużycia. Tak więc już uważam, że zakup tych gum oporowych był warty wydania każdej złotówki.

Ponieważ mam 2 taśmy, mogę w zależności od kondycji (albo kaprysu 😉 ) w danym dniu, zadecydować sobie z której będę korzystała podczas treningu. Jak już wspominałam wcześniej, szerokość gum to zaledwie 5 cm. Tak więc uważam, że są dobrym wyborem dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ćwiczeniami z taśmami oporowymi.

Natomiast nie byłabym sobą, gdybym nie chciała spróbować i porównać w rzeczywistości jaka jest faktyczna różnica podczas treningu z węższymi oraz z szerszymi taśmami oporowymi.

Tak więc już mi kiełkuje myśl o zakupie nowych gum oporowych i zastanawiam się czy i tym razem nie padnie na taśmy Pretorians (bo w swojej ofercie mają również gumy oporowe o szerokości 8 cm, z różnymi stopniami oporu).

Podsumowanie

Jednym słowem: czy polecam gumy oporowe Pretorians ? Tak 🙂 . Jeżeli trenujesz w domu dla własnej przyjemności lub po prostu chcesz utrzymać dobrą formę (albo ją osiągnąć), te gumy na początek będą dobre. Nie kosztują majątku i za kwotę 30 zł masz 2 gumy o różnym oporze. Tak więc do dzieła. Przyjemnego treningu 🙂 .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *