Moje trasy Weekendowe wypady

Barania Góra – szybki wypad za miasto

Jak już nie możesz wytrzymać w pracy to co robisz? Uciekasz w góry 😀 . Tym razem padło na Baranią Górę w Beskidzie Śląskim. Szybki wypad na jednodniową wycieczkę.

Jak to u nas często bywa, decyzja o wypadzie była spontaniczna. No to pakujemy plecaki i ruszamy w drogę … Według naszych planów o 10.00 powinniśmy być na miejscu, tak więc zapas czasowy na wejście i zejście ze szczytu był całkiem spory. To miał być dzień bez pośpiechu. i bez nerwów …

…. i byłby taki gdyby nie fakt, że aby dostać się do Wisły Czarne, skąd wychodzi szlak na Baranią Górę, trzeba przejechać najpierw całą Wisłę i nie zgubić się podczas objazdów 😀 .

Myśmy oczywiście pobłądzili … I w efekcie na miejscu byliśmy dopiero po 12.00. Ale wierzcie mi, to było bez znaczenia w momencie ruszenia na szlak 😀 . Szum wody w Białej Wisełce, śpiew ptaków, super pogoda wynagrodziły nam cały trud jazdy i ukoiły nasze nerwy 😉 .

Barania Góra, której wysokość wynosi 1220 m n.p.m., jest świetnym punktem wypadowym dla całej rodziny. Jak to w Beskidach, szlak nie jest wymagający więc wystarczą dobre buty i chęci 🙂 .

Barania Góra – początek trasy …

Nasza trasa wiodła z Wisła Czarne (szlakiem niebieskim). Pierwotny plan zakładał zejście inną stroną, niestety z powodu późnego dotarcia na miejsce zdecydowaliśmy się na wejście i zejście tą samą drogą.

Początek trasy (ok. 3 km) wiedzie nas szeroką, asfaltową drogą, a czas wędrówki umila nam szum wody płynącej wzdłuż drogi rzeki Biała Wisełka. Widoki zapierają dech w piersi … a jeszcze nie dotarliśmy do Kaskad Rodła 😀 .

Kaskady Rodła

Kochani, to było coś pięknego ❤️️ . Zresztą sami zobaczcie …

Tak prawdę mówiąc nie lubię asfaltowych tras na szlaku …

… jak idę w góry to idę w góry, a nie asfaltem 😉 . Ale w tym wypadku nawet nie zauważyłam tej “niedogodności” . Kaskady były fenomenalne ! Dodatkowy bonus w drodze na szczyt 😉 .

Koniec asfaltu … uff 😉

Po około 3 km kończy się asfalt i nareszcie wchodzimy na teren leśny, gdzie na trasie mamy kamienie, błotko i korzenie 😀 . Takie szlaki to ja uwielbiam 😀 . Tutaj czuć tę magie gór.

Musicie wiedzieć, że idąc na Baranią Górę od strony Wisła Czarne, na szlaku jest dosyć mokro. Momentami mieliśmy wrażenie, że idziemy środkiem strumyka 😉 . Woda ciekła z każdej strony …tak więc białych butów nie ubierajcie 😀 . A po deszczach możecie spodziewać się tutaj spływającej szlakiem wody jak w strumieniu. Ale spokojnie, im wyżej tym bardziej sucho.

Ku szczytowi …

Samo podejście na szczyt nie przysporzy Wam wielu trudności. Wystarczą mocne nogi i jakiś tam zapał 😉 . Jedynie tuż przed samym szczytem mamy jedno bardziej strome podejście, gdzie możemy się poczuć trochę jak w Tatrach 😉 . Ale tak tylko troszkę ociupinkę ….

Barania Góra
… tuz przed szczytem – Barania Góra 1220 m n.p.m.

Na szczyt docieramy po około 2 godzinach marszu, a trasa w jedną stronę wyniosła troszkę ponad 7 km.

Szczyt na Baraniej Górze
Barania Góra – widok ze szczytu na Beskidy

Według mnie cała trasa na Baranią Górę jest bardzo malownicza. W pierwszym etapie mamy przyjemność maszerować wzdłuż Białej Wisełki z przepięknym widokiem na Kaskady Rodła. Następnie teren zmienia się zupełnie. Szlak staje się kamienisty, momentami błotnisty. Po drodze możemy podziwiać przepiękną florę tego miejsca. A im wyżej tym widoki stają się ciekawsze. Z samego szczytu możemy podziwiać panoramę Beskidów.

Znajdziemy tam nawet specjalna platformę, na którą można wejść. Według mnie platforma psuje tam widok 😉 . Trochę żelastwa niepasującego zupełnie do otoczenia.

Podsumowanie

Trasa na Baranią Górę jest ciekawa, różnorodna i nie jest trudna. Spokojnie możecie wybrać się tam całą rodziną. Na jednodniowy wypad jest świetnym pomysłem. Szlakiem niebieskim z Wisła Czarne cała trasa wynosi nieco ponad 14 km i zajęła nam ok. 4,30 min ( z małym odpoczynkiem na yerba mate ).

A jeżeli starczy Wam sił i czasu możecie podejść jeszcze pod Zamek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 😉 .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *